Porządek w hucie
To, co obsługa powtórzy, jeśli o coś zapytasz — spisane raz, żeby nie pytać dwa razy.
Co sprawdzamy przy drzwiach
Metryka liczy się dosłownie — bez osiemnastu lat na karcie nie ma dla Ciebie miejsca.
Personel wybiera, kogo wpuścić, i tej decyzji się nie negocjuje.
Dowód wraca do kieszeni i wraca do ręki obsługi — przy każdej kolejnej wizycie tak samo.
Gość na wyraźnym rauszu odsypia gdzie indziej, nie przy naszym stole.
Zasady samej rozgrywki
Cała gra żyje w tych czterech ścianach — nie ma jej kopii w telefonie ani w sieci.
Gotówka nie wędruje z ręki do ręki jako zapłata za wygraną.
Żeton to znacznik w grze, nie waluta — koniec partii, koniec jego roli.
Sporny moment przy stole rozstrzyga krupier, przerywając rozdanie, jeśli trzeba.
Maszyn do gry nie szukaj w żadnym kącie — nie stoją tu i nie staną.
To, co jeszcze warto wiedzieć
Dym trzymamy za drzwiami, na zewnątrz — w środku hali nikt nie zapala.
Torba, telefon, kurtka — Twoje rzeczy, Twoja odpowiedzialność za nie przy stole.
Aparat wyciągasz po zgodzie sąsiadów przy stole, nie przed nią.
Kto łamie ten spis, wychodzi z budynku i nie wraca tego samego wieczoru.